4 marca 2015

Love, Rosie - recenzja


Pierwszą książką zrecenzowaną na moim blogu będzie "Love, Rosie", czyli opowieść o przyjaźni i miłości. Na początku chciałam zaznaczyć, że właśnie nazwę swojego bloga zaczerpnęłam od drugiego tytułu tej powieści, a dokładniej "Na końcu tęczy" (ang."Where Rainbows End"). Napisana jest ona w dość nietypowym stylu, a mianowicie w postaci listów, e-maili, sms-ów, a nawet wycinków z gazet. Książka liczy sobie ponad 500 stron. 

Rosie Dunne i Alex Stewart przyjaźnią się od dzieciństwa. Są nierozłączni. Wiedzą o sobie wszystko, zawsze mogą na siebie liczyć i wszędzie chodzą razem... no może nie do łazienki, ale to już szczegół. Mają swoje plany na przyszłość, których trzymają się cały czas. Rosie pragnie otworzyć własny hotel, a Alex chce zostać lekarzem. Pewnego dnia myślą, że ich wszystkie marzenia się spełnią. Alex wyjeżdża z rodzimej Irlandii do Bostonu, by zacząć studia na Harvardzie. Rosie miała dołączyć do niego nieco później i zacząć szkołę hotelarską w Bostonie. Wszystko jednak się komplikuje, kiedy dziewczyna "przypadkiem" zachodzi w ciążę. Jest zmuszona pozostać w Dublinie i zająć się wychowaniem małej Katie, podczas gdy Alex wiąże się z koleżanką z Harvardu - Sally. Bohaterzy z czasem zaczynają zdawać sobie sprawę z tego, że łączy ich coś więcej niż tylko przyjaźń. Na swej drodze napotykają wiele przeszkód co sprawia, że przez długie lata ukrywają przed sobą swoje uczucia. 

Po przeczytaniu tej książki, czułam się, jakbym przeżyła te wszystkie lata razem z bohaterami i towarzyszyła im w zarówno radosnych, jak i smutnych chwilach. Przekonałam się, że opowieść nieraz potrafi wzruszyć. Autorka dała nam do zrozumienia, że w życiu trzeba wykorzystać każdą minutę. Sądzę, że ta książka jest fantastyczna i warto ją przeczytać. Na pewno kiedyś do niej jeszcze wrócę. :)
~Alexa~


14 komentarzy:

  1. Książki nie czytałam, ale oglądałam film.
    Wnioskując: W filmie na 100% pod koniec nie mieli pięćdziesięciu lat, ale to przecież tylko drobny szczegół :)
    Bardzo podoba mi się nowy wygląd bloga i brak różu ♣
    Pozdrawiam, Jill <3

    OdpowiedzUsuń
  2. nie czytałam ani ksiażki ani
    nie widziałam filmu, ale ta świetna
    recenzja mnie zaciekawiła :)
    masz świetnego i kreatywnego bloga,
    bardzo mi się podoba, może
    zgodzisz się na wspólną obserwację? lubię
    być w kontakcie z pozytywnymi osobami :)
    pozdrawiam cieplutko myszko ;*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o tej książce, nawet chciałam ją przeczytać ale nie ma jej w żadnej z okolicznych bibliotek. Chyba jednak poświęce kilka złotych i ją kupię :)
    Fajna recenzja

    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam, posiadam i jestem bardzo zadowolona z tej książki, mimo, że jest pisana w postaci maili co czasami jest irytujące. Świetnie napisana recenzja ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam ani nie oglądałam ekranizacji, ale słyszałam wiele pozytywnych opinii, więc przy najbliższej okazji na pewno po nią sięgnę. :)
    Z niecierpliwością czekam na kolejne recenzje ^^ Tymczasem zapraszam do mnie: of-books-and-coffee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. jeszcze nie czytałam, ale bardzo bym chciała ;)
    świetny blog, piszesz ciekawe recenzje ^^
    Czekam na kolejne...
    Obserwuję (liczę na to samo^^) i pozdrawiam
    http://julia-and-lifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. oglądałam film, i jest na prawdę dobry, ksiązka za pewne jeszcze lepsza. pozdrawiam i zapraszam do mnie
    daryyl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Coraz więcej słyszę pozytywnych komenatrzy na temat tej książki. Jednak nie mam ostatnio kasy na książki i chciałabym dlatego obejrzeć film. Ktoś ma może jakiś sprawdzony link do strony, na której można to obejrzeć? Byłabym wdzięczna :) A blog świetny, recenzja super. Pozdrawiam, Weronika z believe-in-the-spirit-ff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://zalukaj.tv/ <-- ja zawsze na tej stronie oglądam :)

      Usuń
    2. Ja oglądam na CDA :) Nie lubię Zalukaj.tv :D

      Usuń
  9. Love,Rosie jest świetne-sama czytałam z zapartym tchem :D
    pozdrawiam,Julka z http://karmeloweczytadla.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Zastanawiam się czy przeczytać czy nie :/ Ogółem mam tak że jeśli coś oglądałam to później nie chce już czytać książki :(
    ~~~~
    vilolou.blogspot.com ← zapraszam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. UWIELBIAM Cecelię Ahern :) Jeżeli jeszcze nie czytałaś to polecam Ci jej "Porę na życie" przecudowna książka i chyba moja ulubiona tej autorki :)
    zapraszam na moją recenzję (może pomoże podjąć decyzję)
    http://recenzjeami.blogspot.com/2014/04/pora-na-zycie-cecelia-ahern.html
    :)
    pozdrawiam,
    RecenzjeAmi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna książka. Film trochę gorszy jednak obsada robi swoje. A sama książka świetnie napisana, lekko i przyjemnie się czyta.
    (Mój blog)

    OdpowiedzUsuń